Sandra Staniszewska: – Cenię filmowców, w których coś „iskrzy”
  • 11
  • 04

O poziomie filmów uczestników FrankoFilmu oraz miłości do Lazurowego Wybrzeża opowiada Sandra Staniszewska, jeden z gości honorowych naszego Festiwalu.

 

– W przeszłości miała pani okazję uczestniczyć w festiwalu Frankofilm, zasiadając w Jury. Jak pani postrzega tę imprezę?

– Dla mnie to genialna szansa dla młodych ludzi, żeby wdrożyć się w świat filmu, posmakować szklanego ekranu, popracować zespołowo, a przy okazji poćwiczyć francuski. Ktoś kiedyś powiedział mi, że nowy język, to nowe życie. Jestem przekonana, że dla nas, Polaków zetknięcie się z obcym językiem daje ogromne możliwości rozwoju, stawia nas poziom wyżej w walce poza granicami kraju o sukcesy i osobistą realizację.

– Czy filmy nadsyłane przez uczestników stoją na wysokim poziomie?

– Rozbieżność jest bardzo różna. Niektóre produkcje są już bardzo profesjonalne inne na poziomie podstawowym, ale w każdym filmie można znaleźć potencjał. Z pewnością jednak widać, czy ktoś ma talent, czy tylko – powiedzmy – odrabiał narzucone zadanie domowe. Cenię sobie filmowców, którzy drążą temat, coś w nich „iskrzy” i poprzez film chcą coś światu przekazać. Wówczas ich praca ma sens. W momencie, kiedy tylko bierzemy udział w festiwalu, w filmie nie przedstawiamy swoich osobistych pragnień, uczuć, to tego nie da się ukryć.

 

Fascynuje mnie, jak uczestnicy świetnie się bawią, jak się odnajdują na festiwalu. Czują misję. Przez cały czas panuje rodzinna atmosfera.

 

– W filmie widać, że ktoś w procesie twórczym dał całego siebie?

– Oczywiście. Jeśli ktoś zrobił film tylko dla zdobycia nagrody, czy poklasku, to jego produkcja nie ma tego „czegoś”.

– Co najbardziej utkwiło pani w pamięci z poprzednich edycji?

– Fascynuje mnie, jak uczestnicy świetnie się bawią, jak się odnajdują na festiwalu. Czują misję. Przez cały czas panuje rodzinna atmosfera. Młodzi ludzie mają cały czas do nas, do członków jury, dostęp. Możemy wspólnie rozmawiać o filmie. Dzięki temu mają okazję poczuć smak tej pracy. Jeśli ktoś w młodym wieku odkryje w sobie pasję, to jest szansa, że w przyszłości łatwiej dostanie się do szkoły filmowej czy wybije ponad ramy codzienności.

– Jaki są pani związki z Francją?

– Gdybym mogła wybrać krainę szczęśliwości, w której chciałabym zamieszkać na stałe, to byłoby to Lazurowe Wybrzeże. To moja idylla.

– Dziękuję.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Jeżeli masz pytanie, napisz do nas lub znajdź nas na social media.
Więcej aktualności
  • 26 maja 2017
  • 0
Dziś w Winnym Grodzie, w ramach naszego Festiwalu, odbyło się spotkanie z aktorką Agatą Buzek oraz projekcja głośnego filmu „Niewinne”.   – Najbardziej cieszę się...
  • 31 Paź 2017
  • 0
Zapraszamy nauczycieli lub inne osoby odpowiedzialne za ekipy filmowe do uczestnictwa w darmowym szkoleniu z zakresu realizacji filmów krótkometrażowych, które odbędzie się w Warszawie, w...
recyklus drukarnia
  • 9 Mar 2017
  • 0
FrankoFilm 2017 ma nowego partnera. To firma Recyklus. Drukarnia ekologiczna, która stawia przede wszystkim na… dobro przyszłych pokoleń.   Grzegorz Szumalo ani przez moment nie...